- Urodziłem się i wychowałem w jednej z miejscowości pod Raciborzem. Po ukończeniu szkół – tak się kiedyś mówiło – dostałem pracę w Raciborzu i z miastem tym związałem swoje dalsze losy. Po studiach założyłem własną firmę, która do dnia dzisiejszego zupełnie nieźle funkcjonuje. Poza tym ożeniłem się mam też dwójkę wspaniałych dzieci. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chciałem w kilku zdaniach nakreślić fragment mojego życia. Jak już powiedziałem założyłem w tym mieście firmę, nic więc dziwnego, że byłem częstym gościem w raciborskich bankach. W bankach tych brałem kredyty, banki w raciborzu obsługiwały moje konta, z bankami tymi prowadziłem swoje interesy. Firma, którą prowadziłem nie była wielka, ale wystarczała nam w zupełności na godziwe życie mojej rodziny. Nigdy nie bawiłem się w jakieś wielkie inwestycje finansowe typu giełda czy fundusze inwestycyjne. Pozakładałem dzieciom lokaty i konta oszczędnościowe, aby mogły w przyszłości mieć jakieś zabezpieczenie finansowe. Wyborem banku, odpowiednich ofert, zajęła się moja żona, które lepiej zna banki w raciborzu i ich propozycje finansowe niż ja. Moim zadaniem było i jest zarabianie pieniędzy, ich składaniem na kontach bankowych zajmowała się żona. Wiem tylko tyle, że takie konta oszczędnościowe pozakładała w getin banku oraz mbanku. Nie wiem jakie jest oprocentowanie tych kont, ale żona twierdzi, że z zarządzaniem tymi pieniędzmi banki w raciborzu bardzo dobrze sobie radzą. Nie mam powodu, aby jej nie wierzyć, bowiem to ona prowadzi całą księgowość firmy i to z bardzo dobrymi wynikami. Zresztą chodzi nie tylko o nas, ale także o nasze dzieci – powiedział jeden z raciborskich przedsiębiorców.
- Mam duże doświadczenie w prowadzeniu spraw księgowych, ponieważ z wykształcenia jestem księgową. Studia ekonomiczne ukończyłam jeszcze przed poznaniem mojego obecnego męża i pracowałam w dużej prywatnej firmie w raciborzu. Nic więc dziwnego, że banki w raciborzu znałam i znam jak własną kieszeń. Mam pewien obraz jak funkcjonują i czego mogę się po nich spodziewać. Dlatego nie miałam też kłopotów z wyborem odpowiedniej oferty ani kont oszczędnościowych dla nas i dla naszych dzieci, ani z lokatami, które też mamy pozakładane. W większe inwestycje nie bawiliśmy się, bowiem można oczywiście na tym sporo zarobić, ale również wiele stracić. Jeżeli bowiem ktoś chce naprawdę powalczyć na giełdzie czy funduszach musi inwestować w akcje. Jeżeli nie to lepiej niech pewnie oszczędza na kontach oszczędnościowych lub lokatach bankowych – stwierdziła żona biznesmena z raciborza.
Związałem się z Raciborzem
Loading...
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Komentarze